Pędząca lawina uderzyła w Lhende Khola, na krótko tamując rzekę. Gdy tama puściła, woda, błoto i kamienie ruszyły dalej jak brunatny taran. Po tybetańskiej stronie kamery monitoringu w Gyirong zarejestrowały najpierw zwykły ruch między budynkami. Chwilę później brunatna masa wdarła się między zabudowania, pożarła ulicę i w okamgnieniu zalała cały kadr. Reuters zweryfikował nagrania, na których widać, jak potężna maź porywa ludzi.
Subskrybuj