Chodzi o zdjęcie profilowe, które Litewka jeszcze za życia umieścił na swoim oficjalnym koncie na Facebooku. Jedną z organizacji, która otrzymała żądanie zapłaty, jest krakowska Fundacja „Z rąk do rąk”. W opublikowanym w Internecie oświadczeniu jej przedstawiciele poinformowali, że fotografka Jagoda Owczarek, autorka zdjęcia, żąda od nich uiszczenia opłaty w wysokości 2 tys. zł.
Fundacja zaznacza, że zdjęcie nie było wykorzystywane w celach komercyjnych. Jej przedstawiciele tłumaczą, że publikacja fotografii wynikała przede wszystkim z emocji związanych z nagłą śmiercią Litewki. Podkreślają jednocześnie, że nie kwestionują praw autorskich fotografki ani prawa twórcy do ochrony własnej pracy.
I chcemy powiedzieć bardzo jasno, rozumiemy prawa autorskie. Fotograf ma prawo do swojej pracy. Autor ma prawo oczekiwać poszanowania swoich praw. Organizacje pozarządowe również nie stoją ponad prawem. Ale poza przepisami istnieje jeszcze coś takiego jak kontekst, proporcja, zdrowy rozsądek i zwykła ludzka przyzwoitość – dodali przedstawiciele „Z rąk do rąk” w opublikowanym wpisie.
Fundacja zapowiedziała, że nie zamierza regulować wskazanej należności. W rozwiązaniu sprawy mają pomóc jej prawnicy.
Podobne wezwanie trafiło także do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Przedstawiciele organizacji przyznali, że wiadomość była dla nich zaskoczeniem. Wskazują, że publikacja zdjęcia miała bezpośredni związek ze śmiercią Litewki, który przez lata angażował się w pomoc zwierzętom.
Odpowiedź autorki
Do sprawy odniosła się również fotografka Jagoda Owczarek. W opublikowanym w środę wieczorem oświadczeniu wyjaśniła, że jej celem było zwrócenie uwagi na problem, z którym mierzą się twórcy, czyli wykorzystywanie ich prac bez zgody, podania autora lub poszanowania praw do materiału.
Zdjęcie, nawet jeżeli jest szeroko dostępne w internecie, nadal jest efektem czyjejś pracy, czasu i twórczości. Uważam, że warto o tym mówić i budować większą świadomość poszanowania praw twórców – wyjaśniła Owczarek.
Fotografka odniosła się również do reakcji, jakie wywołała sprawa w Internecie. Jak przekazała, spotkała się z groźbami, życzeniami śmierci i choroby oraz licznymi obraźliwymi komentarzami. Podkreśliła, że dopuszcza krytykę swoich decyzji, ale sprzeciwia się przemocy słownej i personalnym atakom.
Nikt nie był gotowy
Stanowisko w sprawie przedstawiła także Fundacja im. Łukasza Litewki. Bliscy zmarłego posła potwierdzili, że autorką spornej fotografii jest Jagoda Owczarek, a wykonanie zdjęcia było efektem sesji zleconej przez Litewkę jeszcze za jego życia.
W oświadczeniu fundacja zwróciła uwagę na szczególne okoliczności, w jakich fotografia zaczęła być szeroko wykorzystywana. Po nagłej śmierci Litewki organizacje i media publikowały informacje o jego odejściu, często ilustrując je właśnie zdjęciem profilowym posła. Bliscy zaznaczyli, że w obliczu tak tragicznego i niespodziewanego wydarzenia trudno było oczekiwać od organizacji wcześniejszego przygotowania odpowiednich materiałów.