R E K L A M A
R E K L A M A

Smak nie tylko na języku, czyli… Jedzenie uchem

Jaki zmysł działa podczas posiłku? Większość odpowie – smaku. Inni wymienią powonienie. To tylko część prawdy, bo potrawy odbieramy wszystkimi zmysłami.

Fot. Flickr

Na przykład wzrokiem. Danie na białym talerzu po spróbowaniu wyda nam się słodsze niż na czarnym. A najsłodsze będzie na czerwonym. Jedzenie serwowane na czarnym talerzu uznamy za bardziej gorzkie lub ostre. Uczymy się przewidywać przypuszczalny smak i wartości odżywcze potencjalnego pożywienia na podstawie innych wskazówek sensorycznych, takich jak kolor czy zapach – pisze prof. Charles Spence w książce „Gastrofizyka”. W restauracji przygaszono światła, po czym podano gościom stek z groszkiem i frytkami. W półmroku jedli z apetytem. A kiedy włączono oświetlenie, zrobiło się im niedobrze.

Na odczucia smakowe oddziałują całkiem niespodziewane rzeczy. Choćby ciężar łyżek i widelców. Jeśli są lekkie, danie uznamy za niezbyt smaczne, ponieważ takich sztućców używają stołówki i tanie bary. Znaczenie ma też cena – drogi trunek lub posiłek smakują o wiele lepiej. Niebagatelną rolę odgrywa słuch. Prof. Spence przeprowadził doświadczenie nazwane „dźwiękowym chipsem”. Okazało się, że zwietrzałe chipsy postrzegamy jako bardziej świeże, jeśli wciąż chrupią. Dlatego, twierdzi uczony, producenci pakują je w szeleszczące torebki.

W jednym z najbardziej ekonomicznie przekonujących eksperymentów, w dziale win w brytyjskim supermarkecie obserwowano wpływ muzyki na decyzje zakupowe. Gdy odtwarzano akordeonową muzykę francuską, rosła sprzedaż francuskich win, a kiedy puszczano niemiecką muzykę biesiadną, klienci sięgali po wina niemieckie. I dotyczyło to ponad 70 proc. klientów, choć przy kasach zaprzeczali, żeby muzyka wpływała na ich decyzje.

Co z tych badań wynika? Dla konsumenta niewiele. Ot, ciekawostka. Dla producentów żywności, sklepów i lokali gastronomicznych – bardzo dużo. Gastrofizyka jest stosowana na przykład przez restauracje z otwartymi kuchniami. Goście słyszą skwierczenie, czują zapach, widzą parę unoszącą się nad rondlami, kucharzy nakładających dania na talerze. To dokładnie to, o czym mówi Spence – posiłek zaczyna się przed pierwszym kęsem. N

2026-08-26

(EW) na podst.: Joanna Podgórska. Zmysłowa gastrofizyka. Polityka nr 34/2026