Zizou, jak czule nazywa się Zidane’a, czekał na ten dzień od 27 maja 2021 roku, kiedy to zrezygnował z funkcji trenera Realu Madryt, nie przyjmując żadnej innej lukratywnej oferty poprowadzenia jakiegokolwiek klubu czy jakiejkolwiek reprezentacji. Aż ta najdłuższa, bo 14-letnia, kadencja Didiera Deschampsa dobiegła końca. Koniec epoki DD i początek nowej – ZZ – jest wydarzeniem paryskiego lata. Dawni koledzy z boiska, którzy w 1998 roku wspólnie wznosili Puchar Świata, dziś żyją w relacji pełnej napięcia i dystansu. Obaj siebie unikają, co tylko pobudza uśpione emocje wzajemnej niechęci dwóch gigantów futbolu, który przestał być tradycyjnie pojmowanym sportem. Stał się wielkim show-biznesem z wpływowym establishmentem na usługach manipulatorów emocjami. Jego częścią są futbolowe gwiazdy, zarabiające wielkie pieniądze na udziałach w emocjach kibicujących im klientów, żądnych coraz większych, pierwotnych emocji. To już nie tylko sport numer jeden, to odmiana plebejskiej kultury o planetarnym zasięgu, przez którą wyraża się egzaltacja plemienna narodowej tożsamości.
Subskrybuj