– Natychmiast zwolnili kroku i spokojnie odeszli – opowiadał zszokowany kanadyjski turysta, świadek zdarzenia. Według rzeczniczki wiedeńskiej policji Anny Gutt widoczna broń była prawdopodobnie prawdziwa. Nie oddano z niej strzału, ale mężczyzna eksponował ją podczas ucieczki. Śledczy nie wykluczają, że to napad na zlecenie. Ostatnia spektakularna kradzież w Wiedniu miała miejsce w 2003 roku – wtedy z Muzeum Historii Sztuki (KHM) skradziono renesansową „Salierę”, złotą solniczkę. Odnaleziono ją – zakopaną w lesie – po trzech latach. Znalezienie sprawców błyskawicznego napadu w MAK jest dla wydziału ds. poszukiwania skradzionych dóbr kultury w Federalnym Urzędzie Kryminalnym (BKA) zadaniem wyjątkowym. Szefowa wydziału, historyczka sztuki Anita Gach, zaznacza, że w dochodzeniu i poszukiwaniach opierają się na ludzkim zmyśle wizualnym, mniej na narzędziach sztucznej inteligencji. Średnio co trzeci dzień trafia do niej nowe zgłoszenie. W 2025 roku odnotowano w Austrii 105 zgłoszeń kradzieży dzieł sztuki lub dóbr kultury. Liczby te od lat są niemal niezmienne, ale z tendencją zniżkową.
Subskrybuj