– Czy zwracał się kiedyś do pana prezydent, burmistrz, wójt o zmianę decyzji sędziego i anulowanie piłkarzowi drużyny z ich miasta czerwonej kartki otrzymanej w meczu piłkarskim?
– Zdarzało się, że otrzymywałem pisma z prośbą o złagodzenie czasowego zawieszenia kary dyscyplinarnej, ale żebym miał anulować kartkę i dzięki temu dopuścić piłkarza danego klubu do udziału w ważnym spotkaniu – to nie! W Polsce, jeśli klub nie zgadza się z pokazaniem zawodnikowi żółtej lub czerwonej kartki, to może wystąpić z prośbą o jej anulowanie. Zbiera się wówczas komisja sędziowska, dokonuje analizy materiału i może uznać, że arbiter meczu popełnił błąd – kartka zostanie wtedy anulowana.
– Na trwających piłkarskich mistrzostwach świata prezydent Donald Trump zażądał anulowania czerwonej kartki piłkarzowi Stanów Zjednoczonych.
– To niedopuszczalne. Co gorsza, stwierdzono, że sędzia się nie pomylił, ba, uznano, że miał rację, kartka dla piłkarza USA była słuszna, przyjęto jednak rozwiązanie, by anulować karę zakazu gry w kolejnym meczu. Gdyby Międzynarodowa Federacja Piłkarska „poświęciła” sędziego i stwierdziła, że to była bzdurna kartka, to teoretycznie anulowanie byłoby możliwe. Ale FIFA chciała zjeść ciastko i mieć ciastka. Ochroniono sędziego, ale jednocześnie podjęto decyzję, by nie wykonać kary nałożonej na amerykańskiego piłkarza. Nie można tak reagować nawet na telefon prezydenta Stanów Zjednoczonych. Cała sytuacja może pogrążyć obecnego szefa Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej.
Subskrybuj