R E K L A M A
R E K L A M A

Tragiczny finał małżeńskiego konfliktu. Czy żona mogła sama oblać się benzyną? Cz. I

Waldemar Ch., mieszkaniec podłódzkiej wsi, stanął przed łódzkim sądem oskarżony o zabójstwo żony. Według prokuratury mężczyzna oblał Katarzynę Ch. substancją łatwopalną i ją podpalił. Obrażenia były tak rozległe, że po kilkunastu dniach kobieta zmarła w szpitalu.

Waldemar Ch. milczał w trakcie całego procesu, fot. Piotr Kamionka

Do zdarzenia doszło 3 maja 2024 r. na podwórku przed domem małżeństwa Ch. Zaraz po tym, jak udało się ugasić płonącą kobietę, wezwano pogotowie ratunkowe. Ratownicy po przybyciu na miejsce zdecydowali się wezwać również policję.

– Na pierwszy rzut oka pani miała obrażenia 2 i 3 stopnia. Dopytywaliśmy, jak do tego doszło – mówił przed sądem Jarosław R., ratownik medyczny.

Świadek zapamiętał zdanie, które miał powiedzieć wówczas oskarżony: „Wie pan, jak to jest, gdy nie układa się w życiu rodzinnym”.

– Natomiast pani powiedziała, że to mąż ją oblał i podpalił – kontynuował świadek. – Jak on to usłyszał, zerwał się i chciał uciec. Z zachowania pana wynikało, że był pod wpływem alkoholu, ona też przyznała się, że wypiła drinka.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-07-12

Katarzyna Binkowska