Wszystko wskazywało na to, że zwierzęta przez dłuższy czas były zamknięte bez opieki: bez jedzenia i bez wody. Nic dziwnego, że sąsiedzi słyszeli ich wycie i rozpaczliwe szczekanie. Ciężarna suka Bella nie przeżyła tego koszmaru. Po jej sekcji biegły z zakresu weterynarii nie miał wątpliwości, że przyczyną śmierci zwierzęcia było „wyniszczenie organizmu spowodowane przedłużającym się niedożywieniem i brakiem wody”. Drugie zwierzę trafiło do kliniki. Blacki był tak wychudzony, że widać było jego żebra, kości miednicy oraz kręgi kręgosłupa. Prawdopodobnie z głodu gryzł meble.
Nie pomogła siostra, nie pomogła mama…
Zatrzymano Annę K., właścicielkę pozostawionych bez opieki psów. Decyzją sądu kobieta została tymczasowo aresztowana. Podczas przesłuchania nie przyznała się do stawianych jej zarzutów i złożyła krótkie wyjaśnienia. Oświadczyła, że była właścicielką tylko jednego psa, a drugi należał do jej siostry.
Subskrybuj