Kaczka na chrupko po wietnamsku? Rozpływa się w ustach. Ta z Hongkongu jest mniej podsmażona, ale też wspaniała. A w Szanghaju i w Indonezji podają kaczkę „drapaną”. Mięso, już wcześniej upieczone w piekarniku, „drapie” się widelcem. Cieniutkie włókna wychodzą. Sosem słodko-kwaśnym albo ostrym i pikantnym smaruje się pędzelkiem placek, na to dajemy liść sałaty i kacze wiórki. Całość się zawija i siup do buzi. Pychota maluje się w oczach. We Francji kaczka cieszy się wielkim powodzeniem – od Pikardii po Pireneje. Zajrzyjmy do Kraju Basków.
Subskrybuj