– Jesteś inteligentny?!
– Chciałbym być!
– Pytam, bo ostatnio mój tata, świeżo upieczony fan TikToka, opowiadał mi, że widział jakiś stary filmik, na którym Przemysław Czarnek z PiS pyta cię, czy jesteś inteligentny. A ty mówisz, że tak, bo nie jesteś członkiem PiS!
– Co jakiś czas ktoś mi podsyła ten filmik. Tego dialogu nie było. Znaczy był w połowie – bo poseł Czarnek zadał podobne pytanie, ale ja po prostu staram się nie reagować na takie zaczepki. To wszystko pokazuje, jak działa internetowa machina i jak łatwo można stworzyć coś, co nie istnieje. Politycy namiętnie wykorzystują internet do swoich celów, podkręcają rzeczywistość. Ale to, co w Sejmie poseł Czarnek do mnie powiedział, to drobny wycinek. To, że twój tata zobaczył akurat taki spreparowany filmik, to pikuś. Gorzej, że przez te internetowe algorytmy i nienawistny język polityków ja później dostaję w wiadomościach prywatnych realne groźby śmierci. Ktoś do mnie pisze, żebym uważał, jak idę do Sejmu, i że powinienem skończyć jak prezydent Gdańska. Politycy doskonale wiedzą, co robią, nakręcając te nastroje i monetyzując zasięgi, a potem cierpią na tym zwykli ludzie i debata publiczna.
– Wróćmy do ciebie. Spotykamy się na łamach tygodnika „Angora”, od którego wszystko się u ciebie zaczęło… Jak wspominasz obóz dziennikarski „Potęga Prasy” w Rewalu?
– Odkąd pamiętam, chciałem być dziennikarzem. Tam po raz pierwszy zobaczyłem swój tekst w wydrukowanej gazecie, a do tego prowadziłem program w radiu „Rewalstacja”. To było niesamowite wyzwanie!
– Jakie lekcje z „Potęgi Prasy” pomagają ci dzisiaj na korytarzach sejmowych?
– Jak najmniej skupiać się na sobie, a jak najwięcej na faktach.
Subskrybuj