R E K L A M A
R E K L A M A

Seat wciąż żyje… Recenzja Seata Arony

...ale co to za życie?! Hiszpańska marka, stereotypowo łączona z temperamentem, jest dziś cieniem tego, z czym kojarzyła się jeszcze niedawno. Motoryzacyjne emocje, wywodzące się z serca Katalonii, przeprowadziły się do salonów Cupry, czyli oddzielnej firmy, wyodrębnionej w 2018 roku z Seata. Tymczasem Seat próbuje walczyć o rynkowy byt, stawiając na nieprzekombinowane i nieskomplikowane konstrukcje, mające się podobać konserwatywnym kierowcom. Przykład? Nowa Arona.

Fot. Maciej Woldan

Bądźmy jednak uczciwi – z wielką nowością nie ma co przesadzać… Na swojej stronie internetowej Seat atakuje kampanią reklamową poświęconą „nowej Aronie”, lecz bliżej prawdy byłoby mówić o odświeżeniu tego statecznego już modelu, bo produkowanego od 2017 roku. Samochód dostał nowy zderzak, nowy kształt reflektorów, lepszy system multimedialny i tradycyjnie już przy tego typu liftingach nowe wzory felg i kolory lakieru nadwozia… Obyło się zatem bez rewolucji, ale taka raczej nie była celem. I takiej prawdopodobnie nie oczekiwali myślący o nieprzerośniętym aucie, utrzymanym w dawnym, analogowym stylu. Z rozpoznawalnym, a nieegzotycznym znaczkiem na masce, jak w wypadku wielu wyrastających jak grzyby po deszczu przybyszów zza Wielkiego Muru.

Segment B

Arona należy do małych, ale wcale nie najmniejszych pojazdów. Technologicznie opiera się na popularnej, zgrabnej Ibizie, którą przekształcono w wyżej zawieszonego, bardzo modnego – zwłaszcza w Europie – miejskiego crossovera. O panujących trendach najlepiej świadczy konkurencja, która w tym segmencie jest olbrzymia. Długą listę rywali stanowią choćby Toyota Yaris Cross, Renault Captur, Ford Puma, Peugeot 2008, Opel Mokka czy Kia Stonic. Nie można zapomnieć też o „rodzinnych” przeciwnikach z grupy Volkswagena (Skoda Kamiq, VW T-Cross), do której przecież należy Seat. W niełatwej walce o klienta Arona nie stoi na straconej pozycji, a ostatni lifting i zmiana polityki marki być może tylko jej pomogą.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-19

Maciej Woldan