R E K L A M A
R E K L A M A

Kraj na skraju mapy. Korea Południowa jako państwo fatalistów?

– Żołnierzu, jesteście gotowi do walki? – zagadnąłem południowokoreańskiego szeregowca na ulicy w Seulu. Był młody, może dwudziestoletni. Stał przy przejściu dla pieszych z kolegą z patrolu, trochę znudzony, trochę zagubiony w wielkim mieście. Zaskoczony, nie wiedział, co odpowiedzieć. Popatrzył na mnie tak, jakby próbował zdecydować, czy to żart, prowokacja, czy może egzamin z regulaminu. Po chwili ogarnął się i potwierdził swoją gotowość. – ... ale z Amerykanami – dokończyłem. I wtedy zobaczyłem, że do całkowitego rozszerzenia źrenic wcale nie trzeba narkotyków. 

Fot. Marek Berowski

Żołnierz szybko się odwrócił i tyle go widziałem. Przypomniała mi się scena z filmu „Pułkownik Kwiatkowski”, gdy zagubiony kapitan Stefańczuk, szef wiejskiego posterunku UB, pyta z niedowierzaniem wiceministra bezpieczeństwa publicznego: – To ja mam źle mówić o Armii Czerwonej

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-31

Marek Berowski