R E K L A M A
R E K L A M A

Dziki Zachód. Country wraca do gry!

Niejeden starszy meloman pamięta piosenkę „Kowboj Zuzia” (1971) w wykonaniu Mieczysława Czechowicza i może nawet kilkadziesiąt lat temu bawił się przy niej na restauracyjnym dancingu. Była to nasza wersja utworu „A Boy Named Sue”, skomponowanego przez Shela Silversteina, a polskie słowa napisał Wojciech Młynarski. Piosenkę miał w repertuarze Johnny Cash, jeden z najbardziej znanych u nas przedstawicieli stylu country.

Fot. Wikimedia

Hit sprzed lat

Po raz pierwszy zaśpiewał ją podczas koncertu w kalifornijskim więzieniu stanowym San Quentin 24 lutego 1969 roku. W Polsce poznaliśmy ten utwór w czasach, kiedy amerykańska muzyka ludowa była u nas jeszcze chętnie słuchana i dlatego chwycił. W XXI wieku styl country wyparły znad Wisły hip-hopy i rapy, które teraz na liście bestsellerów OLiS dominują. Chociaż zdarza się coś w stylu Johnny’ego Casha usłyszeć. Przykładem longplay „Psycho country” Macieja Maleńczuka z 2012 roku, na którym piosenka „A Boy Named Sue” też jest, tyle że z innym tekstem niż wersja wykonywana przez Czechowicza. Polskie słowa napisał Maleńczuk, a utwór w jego wykonaniu nosi tytuł „Chłopiec o imieniu Sue”.

Na świecie też hip-hop trzyma się mocno, ale w niektórych krajach, zwłaszcza w USA, country odżyło, a jego popularność rośnie. Nawet wykonawcy znani wcześniej z zupełnie innych rytmów zaczęli się tym gatunkiem zajmować.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-31

Grzegorz Walenda