Abbas Aragczi przyjechał w poniedziałek rano do Petersburga. W planie wizyty znajdują się rozmowy z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem, oraz ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.
Wcześniejsze zapowiedzi wskazywały, że jednym z głównych tematów spotkań będą kwestie zakończenia konfliktu z udziałem USA i Izraela przeciwko Iranowi, a także bezpieczeństwo żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz i Zatoki Perskiej.
Rosyjskie MSZ potwierdziło przyjazd irańskiego ministra w celu przeprowadzenia rozmów, a rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, poinformował o planowanym spotkaniu z Putinem. Według strony irańskiej Aragczi ma także rozmawiać z Ławrowem. Sam minister podkreślił, że rozmowy będą dobrą okazją do omówienia bieżącej sytuacji militarnej.
Dzisiejsze spotkanie będzie dobrą okazją do omówienia rozwoju sytuacji wojennej. Jestem przekonany, że te konsultacje i koordynacja działań między oboma krajami w tym zakresie będą miały szczególne znaczenie – powiedział Aragczi.
Porozumienie bez gwarancji obronnych
Warto przypomnieć, że podpisane w 2025 roku strategiczne porozumienie między Rosją a Iranem nie przewiduje wzajemnych gwarancji obronnych. Na początku marca, po intensywnych atakach Izraela i USA na Iran, Putin zwołał nadzwyczajne posiedzenie rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, a rosyjskie MSZ potępiło działania obu państw, oskarżając je o zaostrzanie konfliktu i ryzyko wywołania poważnego kryzysu humanitarnego oraz gospodarczego w regionie. Rosja wspólnie z Chinami doprowadziła również do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie oba kraje wyraziły poparcie dla Teheranu.
Jednocześnie sytuacja ta, podobnie jak wcześniejsze wydarzenia związane z upadkiem rządów Baszara al-Asada w Syrii czy działaniami USA w Wenezueli, pokazuje ograniczone możliwości Moskwy w udzielaniu realnego wsparcia swoim sojusznikom. Choć Rosja sygnalizowała poparcie dla Iranu, to zarówno ona, jak i Chiny, mają ograniczone narzędzia, by skutecznie wesprzeć Teheran.
Dodatkowo w lutym Rosja i Iran przeprowadziły wspólne manewry morskie, jednak miały one raczej symboliczny charakter – po stronie rosyjskiej uczestniczyła jedynie pojedyncza jednostka.