Zerwiemy cały handel z Hiszpanią. Nie chcemy mieć niczego do czynienia z Hiszpanią – stwierdził Trump.
Prezydent USA podkreślił, że Hiszpania nie podniosła wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB oraz zaznaczył, że władze tego kraju nie zgodziły się na wykorzystywanie swoich baz wojskowych. W jego ocenie świadczy to o braku przyjaznego nastawienia Madrytu wobec Stanów Zjednoczonych.
W poniedziałek hiszpańska minister obrony Margarita Robles poinformowała natomiast, że położone na południu kraju bazy wojskowe, z których od dziesięcioleci korzystają siły amerykańskie, nie wspierają działań ofensywnych USA wymierzonych w Iran.
Hiszpańska gospodarka zagrożona
Z danych amerykańskiego urzędu statystycznego wynika, że w 2025 roku Stany Zjednoczone czwarty rok z rzędu osiągnęły nadwyżkę w handlu z Hiszpanią, która wyniosła 4,8 mld dolarów. Amerykański eksport do tego kraju osiągnął wartość 26,1 mld dolarów, natomiast import 21,3 mld dolarów. Jak informuje Reuters, w ostatnich latach wyraźnie zwiększył się eksport z USA do Hiszpanii ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego.
Mimo to Hiszpania nie należy do kluczowych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych – jedynie 4,3 proc. hiszpańskiego eksportu trafia na rynek amerykański.
Niektóre branże hiszpańskiej gospodarki są szczególnie podatne na ewentualne ograniczenia ze strony Stanów Zjednoczonych – dotyczy to między innymi oliwy z oliwek oraz hiszpańskiego wina. Oprócz produktów rolnych Hiszpania wysyła do USA również maszyny, dobra kapitałowe oraz urządzenia elektryczne, a łączna wartość tego eksportu przekracza 4 mld euro.
Władze w Madrycie oświadczyły, że wszelkie zmiany w relacjach handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Hiszpanią powinny odbywać się w ramach ustaleń wypracowanych pomiędzy USA a Unią Europejską. Jednocześnie rząd zapewnił, że posiada odpowiednie narzędzia, by wesprzeć branże narażone na negatywne skutki ewentualnych decyzji oraz by uniezależniać i dywersyfikować łańcuchy dostaw.