Tymczasem Księstwo Andory, z przyklejoną doń łatką „jednego z najmniej odkrytych państw Europy”, nie leży na końcu świata, zaś tym, którzy je odwiedzają, oferuje więcej, niż można przypuszczać. W Europie przybywa nowych lotnisk. Do Andory jednak samolotem nie polecimy – góry nie pozwalają na zbudowanie tam lotniska. Aby do księstwa się dostać, musimy korzystać z lotniska w Barcelonie lub Tuluzie. A stamtąd już tylko trzy godziny autokarem. Mało kto zdaje sobie sprawę, że pirenejskie księstwo nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale jego walutą jest euro. Choć to kraj niezależny, ma dwie obce (!) głowy państwa. Funkcję tę pełnią jednocześnie prezydent Francji i kataloński biskup Seu d’Urgell. Obaj określani są jako współksiążęta. W Andorze kupimy znaczki z napisem „Principat d’Andorra”, jednak by wysłać list, musimy skorzystać z usług francuskiej La Poste lub Poczty Hiszpańskiej… Andora ma policję, ale nie ma armii. Bezpieczeństwo kraju zapewniają traktaty z sąsiadami.
Subskrybuj