W wywiadzie dla fińskiej telewizji Yle, udzielonym podczas wizyty w Helsinkach, wskazał, że momentem sprzyjającym negocjacjom była wiosna tamtego roku, gdy wojska rosyjskie wycofały się spod Kijowa. Jego zdaniem wtedy istniała realna możliwość skłonienia Moskwy do rozmów, natomiast obecnie nie widać gotowości żadnej ze stron do podjęcia dialogu.
Karis już wcześniej podkreślał, że państwa europejskie powinny przygotować się na ewentualne negocjacje i wyznaczyć specjalnego przedstawiciela, ponieważ zakończenie wojny w Ukrainie może nastąpić szybciej, niż się powszechnie zakłada.
UE włożyła wiele (pieniędzy) w Ukrainę. Nie może być tak, że kiedy nadejdzie czas, przy stole negocjacyjnym zasiądą USA, Rosja i być może państwo trzecie, a Europy w ogóle nie będzie – mówił prezydent Estonii.
Rosja jak Niemcy po II wojnie światowej
Według Karisa konieczne jest opracowanie spójnej strategii wobec Rosji – zarówno na czas negocjacji, jak i po zakończeniu wojny – i należy zacząć nad nią pracować już teraz, ponieważ unijne procedury są długotrwałe. Jednocześnie zaznaczył, że stosunki z Rosją pozostaną trudne jeszcze przez długi czas, nawet jeśli konflikt się zakończy.
Najważniejsze jest by Rosja się zmieniła – zaznaczył.
Estoński prezydent przypomniał, że w historii Europy zdarzały się już głębokie przemiany państw agresorów, czego przykładem są Niemcy po II wojnie światowej, które w stosunkowo krótkim czasie zostały włączone do zachodnich struktur politycznych i militarnych.
Spór w estońskim rządzie
Słowa Alara Karisa odbiegają od dotychczasowej linii władz Estonii, które konsekwentnie podkreślają zagrożenie ze strony Rosji i sprzeciwiają się podejmowaniu rozmów z agresorem.
Propozycje prezydenta dotyczące przygotowań do ewentualnego dialogu wywołały w kraju polityczną dyskusję, a na początku roku doprowadziły nawet do otwartego sporu między jego kancelarią a ministerstwem spraw zagranicznych. Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna publicznie krytykował wypowiedzi Karisa, zwłaszcza te sugerujące możliwość wywierania presji na Ukrainę w sprawie ewentualnych ustępstw terytorialnych wobec Rosji.