R E K L A M A
R E K L A M A

Zbrodnia dla kaprysu? Gwałt i uduszenie nastolatki cz. II

Na pierwszej rozprawie oskarżony sprawiał wrażenie wyłączonego z lekcji ucznia. Również jego niepozorna sylwetka nie pozwala uwierzyć, że popełnił tak okrutną i bezwzględną zbrodnię.

Rys. Gemini

Mateusz H. przyznał się do zabójstwa, ale zaprzeczył, że zgwałcił swoją ofiarę, gdy jeszcze dawała oznaki życia.

– Moje ręce pozbawiły ją przytomności, a lina pozbawiła życia. Do stosunku seksualnego doszło dopiero później – powtórzył to, co wyjaśniał w śledztwie.

Nagły przypływ „empatii”

Oskarżony potwierdził też, że nieznajomą mu dziewczynę spotkał na przystanku autobusowym.

– Wracałem z nocnej zmiany i spotkałem ją w stanie upojenia alkoholowego. W nagłym przypływie empatii postanowiłem jej pomóc i w rezultacie znaleźliśmy się na dworcu autobusowym w Tarnowskich Górach. Dowiedziałem się, że nie ma jak wrócić do domu, bo zgubiła torebkę z kluczami. Zaproponowałem, że tam pojedziemy i spróbujemy się dostać do jej mieszkania, albo żeby pojechała do mnie, trochę wytrzeźwiała i spróbowała później skontaktować się z bliskimi. Z własnej woli wybrała tę drugą wersję, a później stało się to, czego do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć. Nie potrafię umotywować ani prawidłowo wyjaśnić, dlaczego do tego wszystkiego doszło, dlaczego ją udusiłem, a później zgwałciłem.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-15

Katarzyna Binkowska