R E K L A M A
R E K L A M A

Tłumy podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Okno na media

Serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozgrzewały w ostatnią styczniową niedzielę. Już po raz 34. sprawnie, z rozmachem, przeprowadzono wielką imprezę dobroczynności. Fenomen na światową skalę.

Źródło: Wikimedia Common

Cel jak zwykle szczytny – w tym roku zdrowe brzuszki naszych dzieci. Jestem fanem WOŚP, popieram, kibicuję i nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć zachowania tych, którym zbiórka pieniędzy przeszkadza. Annie Marii Żukowskiej nie odpowiada upolitycznienie WOŚP, z tego powodu nie popiera oficjalnie, ale do puszek wrzuca. Nowa Lewica i takie stanowisko? Dobrze chociaż, że pani Anna wrzuca do puszek, tym gestem dołącza do grona darczyńców. Tego samego nie można powiedzieć o „prezydencie wszystkich Polaków”. Karol Nawrocki nie uczestniczył w Finale WOŚP, nie popierał, do puszek nie wrzucał, więc też nie wspierał zbiórki na rzecz leczenia dzieci. A przecież „wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewa Majka Jeżowska. Pan prezydent wprawdzie nie śpiewa, ale o dzieciach chyba myśli w tej samej co Majka tonacji. Więc brak prezydenckiego poparcia brzydko się zapisuje w tradycji WOŚP. Poprzednik prezydenta Nawrockiego, Andrzej Duda, mimo że w wielu kwestiach polityczno- społecznych nie zgadzał się z Jurkiem Owsiakiem, to ciepło wyrażał się o inicjatywie i z całego serca popierał kolejne finały WOŚP. Wraz małżonką przekazywali na licytacje cenne pamiątki oraz eleganckie kreacje pierwszej damy. Prezydent Nawrocki nie tylko w liczbie zawetowanych ustaw różni się od Andrzeja Dudy.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy co roku przyciąga tłumy darczyńców, gromadzi tysiące wolontariuszy, również show-biznes szeroko popiera Orkiestrę, ale to z kolei nie znaczy, że rzesza znanych osobistości uczestniczy w tej akcji. Dziwić może fakt, że część gwiazd, tak aktywnych na co dzień, obecnych zawsze i wszędzie na ściankach i czerwonych dywanach, nie pojawia się w sztabach WOŚP, nie widać ich z serduszkami w mediach społecznościowych. A przecież lepszego miejsca do autopromocji niż Finał WOŚP nie sposób sobie wymarzyć. Niektórzy celebryci być może dlatego stronią od finału, że gwiazdy nie lubią gwiazdy Owsiaka. Dwie gwiazdy obok siebie to co najmniej o jedną gwiazdę za wiele. Krystyna Pawłowicz, jeszcze nie gwiazda, w dniu Finału WOŚP zademonstrowała swój stosunek do Orkiestry w sposób dla sędzi Trybunału Konstytucyjnego wątpliwy: „Na Caritas zbierajcie” – wrzasnęła do przemarzniętych wolontariuszy, którzy podeszli do niej z puszką. Można nie lubić Owsiaka, przylepiać mu łatkę „czerwonego”, ale żeby od razu wydzierać się na dzieci. Dziś nie zbierają na Caritas, ale za kilka dni, tygodni może te same dzieciaki będą zbierać na inny zbożny cel. W tym na Caritas, bo one lubią to zajęcie, uczą się samarytańskich postaw, wrażliwości społecznej. Nikt ich do tego nie przymusza, tysiącami przychodzą z własnej dobrej woli.

Anna Popek, prezenterka TV Republika, widzi to zjawisko inaczej: (…) z każdej strony atakują nas czerwone serduszka. Media mainstreamowe i otoczenie wywierają silną presję – masz wrażenie, że jeśli nie masz naklejki na kurtce, to nie pomagasz… Pomaganie powinno płynąć z serca i wolnej woli, a nie z poczucia, że „tak wypada”… Pamiętajcie – to Wasze ciężko zarobione pieniądze. Wy decydujecie, kogo chcecie wspierać…

TV Republika nie zająknęła się ani słowem na temat Finału WOŚP. Kiedy w całej Polsce i w wielu miejscach na świecie Orkiestra Owsiaka grała, w TVP i TVN ekrany mieniły się serduszkami, Sakiewicz na ekranie Republiki zamieszczał prośby o wpłaty dla Republiki. Popek, pracownica Republiki, dobrze wiedziała, do czego zachęca. 

2026-02-06

Andrzej Maślankiewicz