„Będziemy dokonywali kolejnych”
Warszawski urząd po raz pierwszy wpisał do polskich ksiąg stanu cywilnego zagraniczny akt małżeństwa pary jednopłciowej. Decyzja ogłoszona przez Rafała Trzaskowskiego wywołała szeroką debatę polityczną i społeczną, a środowiska aktywistyczne określają ją jako historyczny krok.
Do tej pory stołeczne urzędy, podobnie jak inne samorządy w kraju, odmawiały transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Teraz ma się to zmienić. Prezydent Warszawy poinformował, że pierwsza taka procedura została już przeprowadzona, a miasto planuje rozpatrywać kolejne wnioski tego typu.
Dzisiaj dokonaliśmy pierwszej transkrypcji i będziemy dokonywali kolejnych – oświadczył Trzaskowski – przede wszystkim tych wynikających z wyroków sądowych, ale także tych, gdzie takich wyroków nie było, ponieważ mamy już ukształtowaną linię orzeczniczą. Czekaliśmy również na kolejne wyroki polskich sądów, które tę linię potwierdziły i wyjaśniły wiele wątpliwości oraz pytań. Bardzo dobrze, że polskie sądy wydały te orzeczenia, bo w tym momencie, moim zdaniem, sprawa jest jasna. Mamy orzeczenie TSUE i orzeczenia polskich sądów. Ja nie mam tu, jak to się mówi w żargonie prawnym, „żadnego luzu”. Po prostu będę wykonywał orzeczenia.
Zachwyty, ale i obawy
Do sprawy wcześniej odniósł się premier Donald Tusk, który podczas posiedzenia Rady Ministrów zapowiedział rozpoczęcie prac nad rozporządzeniem dotyczącym uznawania zagranicznych małżeństw jednopłciowych. Jak podkreślał, chodzi nie tylko o przestrzeganie obowiązującego prawa, ale również o poszanowanie godności oraz praw człowieka. Premier zaznaczył także, że przez wiele lat osoby LGBT w Polsce mogły mieć poczucie wykluczenia i braku akceptacji ze strony państwa.
Choć część środowisk LGBT uznaje decyzję warszawskiego ratusza za przełomową, pojawiają się również pytania dotyczące zakresu i praktycznych skutków nowych działań urzędu. Wątpliwości części aktywistów wzbudziła wcześniejsza wypowiedź Rafała Trzaskowskiego, w której podkreślał, że miasto działa wyłącznie „w granicach obowiązującego prawa”. Marek Szolc z Kampanii Przeciw Homofobii zwracał uwagę, że jeszcze niedawno prezydent Warszawy publicznie twierdził, iż przeprowadzenie takich transkrypcji nie jest możliwe. Szolc podkreślał również, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie zobowiązuje Polskę do uznawania zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, niezależnie od ewentualnych trudności proceduralnych czy technicznych po stronie urzędów.
Krytyczne stanowisko wobec wcześniejszych deklaracji władz miasta prezentował także Linus Lewandowski ze stowarzyszenia Homokomando. Aktywista oceniał, że komunikaty ratusza pozostawiały zbyt wiele niejasności dotyczących praw przysługujących takim małżeństwom, podkreślając jednocześnie, że powinny być one traktowane jak każde inne związki małżeńskie.
Małżeństwo z Berlina
Sprawa dotyczy małżeństwa dwóch obywateli Polski, które zostało legalnie zawarte w Berlinie w 2018 roku. W marcu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd do dokonania transkrypcji aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego.
Wcześniej NSA skierował w tej sprawie pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W listopadzie 2025 roku TSUE orzekł, że państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane do uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych zgodnie z prawem w innych krajach UE, nawet jeśli krajowe przepisy nie przewidują takich związków.
Od marca Naczelny Sąd Administracyjny wydał już rozstrzygnięcia dotyczące siedmiu par jednopłciowych.