Europejskie Nagrody Filmowe to odpowiedniki Oscarów, tylko bez hollywoodzkiego zadęcia. Tu nie chodzi o czerwony dywan ani rekordy oglądalności. Laureatów wybierają sami filmowcy, ludzie z branży, którzy głosują nie na to, co było najgłośniejsze, lecz na to, co ich zdaniem faktycznie coś znaczy. To dlatego te nagrody często pełnią rolę barometru. Pokazują, w którą stronę prze europejskie kino. W tym roku wskazówka wychyliła się zdecydowanie na północ. Wielkim zwycięzcą okazała się „Wartość sentymentalna” Joachima Triera, która zgarnęła aż sześć statuetek i całkowicie zdominowała rozdanie. Dla polskich widzów ceremonia też miała wyjątkowy wymiar: Hania Rani odebrała Europejską Nagrodę Filmową za muzykę.
Subskrybuj