R E K L A M A
R E K L A M A

Gorzkie prawdy prosto w oczy. Biały wywiad z Jerzym Giedroyciem

Biały wywiad z Jerzym Giedroyciem, decyzją Senatu RP patronem roku 2026.

Fot. Leszek Turkiewicz

– Polacy?…

– Dziwny naród, który wytrzymuje, kiedy mu się mówi gorzkie rzeczy w oczy. Wytrzymuje. To typowe dla Polaków.

– Ale do Polski wracać pan nie chciał, dlaczego nie zdecydował się pan na przyjazd do kraju?

– Po prostu dlatego, że mój przyjazd byłby zupełnie niecelowy, nie miałbym możliwości wpływania na cokolwiek, natomiast bardzo bym się bał, że mógłbym być wykorzystany do takich czy innych rozgrywek. Niewątpliwie z wielu stron podjęto by próby politycznego wykorzystywania mnie w jakiś sposób. Więc nie miałem na to ochoty. Gdybym był o dziesięć lat młodszy, pojechałbym do Polski i zostałbym prezydentem.

– Antyklerykalnym?

– Nie, uważam się za katolika, ale krytycznie podchodzę do działalności politycznej Kościoła, która w wielu wypadkach jest szkodliwa dla interesu państwa polskiego. Niewątpliwie, przy wszystkich swoich błędach, Kościół był ośrodkiem myśli niepodległościowej. Tutaj odegrał kolosalną rolę. Niestety, z chwilą nastania niepodległości Kościół dąży do stworzenia kraju wyznaniowego. Mamy być takim skansenem polskiego fundamentalizmu. To jest zupełna katastrofa. Powinien być przeprowadzony rozdział Kościoła od państwa.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-01-18

Leszek Turkiewicz