Prawnicy są podzieleni, jeśli chodzi o przyszłość neo-sędziów

W najnowszym wydaniu "Rzeczpospolitej" zaprezentowano badanie pokazujące głęboki podział wśród polskich prawników, jeśli chodzi o status sędziów Sądu Najwyższego mianowanych po 2018 roku. Wyniki wskazują, że prawnicy są niemal równomiernie podzieleni w kwestii poparcia lub sprzeciwu wobec odpowiedzialności dyscyplinarnej tych sędziów.

Rys. Copilot

Prawie pół na pół

Analizowany przez „Rzeczpospolitą” panel prawników ukazuje niemal równy podział opinii. 48% respondentów opowiedziało się za cofnięciem sędziów awansowanych po 2018 roku na wcześniejsze stanowiska i pociągnięciem ich do odpowiedzialności dyscyplinarnej, natomiast 47% nie popiera takich działań.

Dziennikarze gazety zwrócili się do ekspertów o ocenę propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczących tzw. neosędziów. Dyskusja ta dotyczy szerszego problemu praworządności i niezależności sądów w Polsce.

Prawnicy wykazują szczególne zainteresowanie kwestią młodych sędziów, którzy zostali mianowani na swoje stanowiska po ocenie przeprowadzonej przez nową Krajową Radę Sądownictwa. W tej grupie aż 91% uczestników panelu stwierdziło, że powinni oni być traktowani jako sędziowie powołani zgodnie z konstytucją.

Wyroki, za które słono zapłacimy

Zgodnie z doniesieniami serwisu Radia TOK FM, przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu doszło do pierwszych ugód w sprawach, w których orzekali tzw. neo-sędziowie. Portal tokfm.pl, powołując się na Ministerstwo Sprawiedliwości, poinformował, że do Trybunału wpłynęło ponad 300 skarg dotyczących wyroków wydanych przez tych sędziów, którzy uczestniczyli w procedurze awansowej przed Krajową Radą Sądownictwa, powołaną na podstawie ustawy z 8 grudnia 2017 roku.

Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur potwierdził, że w pierwszych sprawach przed ETPCz zawarto już ugody, jednak ich szczegóły są na razie poufne. Nieoficjalnie wiadomo, że Polska zgadza się na wypłatę tzw. słusznego zadośćuczynienia, wynoszącego kilka tysięcy euro w każdej z tych spraw.

W rozmowie z TOK FM Dariusz Mazur tłumaczył:

Dla nas sytuacja jest bezsporna. Nie kwestionujemy, że dochodziło do naruszania prawa do rzetelnego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem w związku z kilkuletnią dezorganizacją sądownictwa w naszym kraju, za poprzedniej władzy. Dlatego zawarcie ugody jest najsensowniejszym rozwiązaniem dla Polski – najszybszym, a zarazem takim, które naraża państwo polskie na mniejsze straty.

Obecnie ugody są zawierane w sprawach dotyczących wyroków wydanych przez sędziów Sądu Najwyższego, których status został już wcześniej podważony w innych orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

2024-09-26

Sebastian Jadowski-Szreder na podst. Business Insider, Rzeczpospolita, TOK FM