„Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała” – napisała Joanna Trzcińska, żegnając w sieci Stanisławę Celińską. Pod postem tysiące wpisów: „Wielka aktorka”, „wybitna”, „ogromny żal”. Artystkę kochali bliscy i widzowie, jedni i drudzy równie mocno. „Stasiu kochana. Twoje życie było piękne, barwne, pełne sukcesów,
Tag: śmierć
Laurka zamiast prawdy? Między geniuszem a skandalem
Poza kadrem Treść jest powierzchowna i wiele wydarzeń z życia piosenkarza pomija. Nie ma nic o jego sądowych bojach po tym, jak został kilkakrotnie oskarżony o molestowanie nieletnich. Prawdopodobnie dlatego, że to rodzina Michaela sprawowała kontrolę nad realizacją filmu, a w 2005 roku sąd uniewinnił go ze wszystkich zarzutów. Nie ma też nic o jego
Tylko 25 lat dla ojczyma Kamilka. Poglądy, komentarze, opinie
Sprawa trzy lata temu zbulwersowała i nadal bulwersuje opinię publiczną. Pobity i zmaltretowany chłopiec – mając poparzone 25 proc. ciała – przez 35 dni walczył o życie w szpitalu. Wcześniej – w sumie przez kilka lat – był ofiarą wyjątkowo brutalnej przemocy domowej: był poniżany, kopany, polewany wrzątkiem, przypalany papierosami, rzucany o ściany, musiał spać
Tragedia Wendy Duffy. Historia matki, która straciła syna
Cztery lata wcześniej życie Wendy Duffy zatrzymało się w jednej chwili. Jej 23-letni syn Marcus zmarł po tym, jak w gardle utknął mu kawałek kanapki z pomidorem. Przez kilka dni walczył w szpitalu, ostatecznie zapadł w śpiączkę. Jego organy przekazano do przeszczepów. Uratował innych, ale dla matki od tego momentu wszystko zaczęło się rozpadać. Żałoba przerodziła się w nieustanne poczucie winy, że nie zdołała go uratować w
Prawnik radzi. Chcę wymeldować zięcia
Chcę wymeldować zięcia Kilkanaście lat temu w mieszkaniu moim i męża zameldowaliśmy zięcia. Po śmierci męża połowę domu zapisałam córce (druga połowa należy do mnie). Zięć okazał się damskim bokserem – nie mieszka już z nami kilka miesięcy, tylko w swoim mieszkaniu w sąsiedniej gminie. Chciałabym go wymeldować z domu lub choćby z mojej części. Czy mogę to zrobić
Prezydent odznaczył pośmiertnie Łukasza Litewkę. To jedno z najważniejszych wyróżnień w kraju
Postanowieniem z dnia 27 kwietnia 2026 r. Prezydent RP Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie tragicznie zmarłego posła na Sejm Łukasza Karola Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – napisał Rafał Leśkiewicz na platformie X. Order Odrodzenia Polski jest jednym z najważniejszych odznaczeń cywilnych w kraju. Przyznaje się go za szczególne zasługi dla państwa i społeczeństwa, w tym
Pozostała pustka. Nie żyje Andrzej Olechowski
– Długo chorował – powiedziała w rozmowie z Interią Lena Kolarska-Bobińska, była minister nauki i szkolnictwa wyższego, prywatnie przyjaciółka Andrzeja Olechowskiego. Urodził się 9 września 1947 roku w Krakowie. Jak wspominał w jednym z wywiadów, w młodości podejmował się różnych zajęć. Przeładowywał węgiel na stacji kolejowej, pracował na budowach w Szwajcarii, zbierał groszek na farmie,
Testament, który zaskoczył Włochy. Polityczka oddała wszystko społeczeństwu
Ten gest wykracza poza zwykłą hojność. To decyzja polityczna w najczystszej postaci, która zaczyna działać dopiero po śmierci. Przypominając, że polityk naprawdę może zmienić czyjeś życie – jeśli potraktuje swoje przekonania poważnie do samego końca. W krótkich depeszach ta historia brzmi zbyt sucho: była parlamentarzystka zostawia schedę „obcym”. Kilka zdań, wzmianka o testamencie, cytat burmistrza. A jednak za tym prostym komunikatem kryje się życie podporządkowane jednej idei: że
„Walczył o ludzkie życia”. Wspomnienia o Łukaszu Litewce
Łukasz Litewka znany był ze swojej wyjątkowej działalności społecznej. Ze śmiercią swojego przyjaciela nie może pogodzić się Paweł Cyz: – Cały czas nie dowierzam, wydaje mi się, że to okrutny sen, z którego człowiek chciałby się wybudzić. Łukasz należał do grona tych, których ciężko zastąpić, bo są jedyni, wyjątkowi, niepowtarzalni. Walczył o ludzkie życia, a sam nie miał najmniejszych szans, żeby powalczyć o swoje.
Smutek tropików. Czekając na błysk zielony
„Popołudniowa wachta na Afrikaansche Galei (jeden z trzech statków przez niego dowodzonych). Pogoda niestabilna. Pioruny, błyskawice, deszcz. Płyniemy pod wiatr. Ląd! Ląd na horyzoncie. Niska, płaska wyspa. Nadaliśmy jej nazwę Paasch Eyland, bo w dzień Wielkiej Nocy ją odkryliśmy. Rankiem z odległego brzegu podpłynęła do nas kanoe z zupełnie nagim wyspiarzem, który wydawał się zadowolony z naszego widoku. Złożyliśmy