Motoryzacyjna miłość od pierwszego wejrzenia? Może to nadużycie, ale po pierwszych chwilach spędzonych w towarzystwie nowego Grand Cherokee byłem nim szczerze urzeczony. Samochód, jak przystało na pojazd wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych, imponuje swoim rozmiarem. Masywny, charakterystyczny dla Jeepa grill wzbudza szacunek, a wymiary zewnętrzne wozu wydają się jeszcze bardziej okazałe niż w rzeczywistości. Nowy
Tag: recenzja
Luksusowy „autobus”. Recenzja Mercedesa klasy V
Na rynku mamy coraz więcej dużych SUV-ów, które oferują trzeci rząd siedzeń, umożliwiający podróżowanie nawet w siedem osób. W praktyce jednak dwa siedziska umieszczone „w bagażniku” są zwykle bardzo ciasne i raczej należy traktować je jako awaryjne, wyłącznie na krótkie dystanse. Ponadto na rzecz dodatkowych foteli tracimy przestrzeń bagażową. Zamiast kufra na walizki zostaje niewielki
Skiba poleca film „Spuszczone ze smyczy”
Nie jest to absolutnie film familijny, w którym pieski to sympatyczne łobuzy, ale w sumie są zabawne i milutkie jak sztuczne pluszaki. W mocno wulgarnej komedii Josha Greenbauma pieski kopulują z krasnalem ogrodowym, workami śmieci lub z kanapą, spożywają grzyby halucynogenne, zabijają na haju małe króliczki, liżą swoje jajca, zwiewają brawurowo ze schroniska i mocno
Skiba poleca film „Czwarta władza”
Film Stevena Spielberga z 2017 roku opowiada historię afery z czasów prezydentury Nixona, ujawnionej przez „Washington Post”. Sprawa dotyczy oszustw i zakłamań związanych z wojną w Wietnamie. Rządowy raport w tej sprawie ma nadruk „ściśle tajne”. Dzięki pracownikowi agendy rządowej, który go skopiował, dziennikarze wchodzą w posiadanie tych szokujących dokumentów. I tu zaczyna się moralny
Ale bomba. Recenzja filmu „Oppenheimer”
Są też głosy, że w filmie brak jest perspektywy ofiar bomby atomowej, czyli Japończyków. „Oppenheimer”, najnowszy film Christophera Nolana, to wydarzenie, na które każdy musi się wybrać i mieć o nim zdanie. Napisano już setki recenzji, a każda jest inna, począwszy od egzaltowanych i ultraentuzjastycznych, po opinię, że jest to przykład monstrualnie przegadanej historii.
Recenzja BMW 2 Active Tourer. Do BMW niepodobny
W przypadku modelu 230e xDrive Active Tourer zaskoczenie goniło zaskoczenie. Po pierwsze, można mocno się zdziwić, że w 2023 roku wciąż któryś z producentów oferuje kompaktowego minivana, czyli auto z półki sukcesywnie wypieranej przez wszelkiej maści crossovery. Po drugie, za tym ewenementem stoi BMW, a więc marka kojarząca się głównie z luksusowymi limuzynami, popularnymi SUV-ami oraz rasowymi coupé. Po trzecie, opisywany wóz, o
„Park Beyond”. Gra, w której prowadzisz własny lunapark.
„Park Beyond” to kolejny przedstawiciel tzw. tycoonów, czyli gier ekonomicznych polegających na zarządzaniu miastem, transportem lub różnego rodzaju biznesami. W omawianym przypadku wcielamy się w menedżera wesołego miasteczka, co oczywiście nie jest nowym pomysłem, wszak tego rodzaju produkcje pojawiają się już od lat 90., jednak współcześnie za wzór stawiany jest „Planet Coaster” z 2016 roku. I na pierwszy rzut oka „Park Beyond” nie różni się za wiele od
Ford Ranger Raptor. Czy wyczynowy pick-up jest wart swojej ceny?
– Z chęcią wybrałbym się nim w długą trasę – pisałem kilka tygodni temu o Volkswagenie Amaroku, czyli technologicznym bliźniaku Forda Rangera. Oba samochody produkowane są w tej samej fabryce w Pretorii, w południowej Afryce, skąd trafiają m.in. do Europy. Amarok zaimponował mi wówczas terenowymi zdolnościami, co udowodnił na specjalnym torze off-roadowym. Teraz przejąłem do testu Rangera, tyle że z dopiskiem Raptor, co oznacza, że miałem mieć do czynienia
Skiba poleca spektakl „Głowa w piasek”
Tym, którzy sporo imprezują, głowa zwykle pęka, i to nie tylko nad ranem. Próbujemy żyć z głową, ale w tym szalonym tempie współczesnego świata nie zawsze to się udaje. A co robimy, gdy nadarzy się kłopotliwa sytuacja? Chowamy głowę w piasek. Innym sposobem jest zamykanie oczu i udawanie, że czegoś nie ma. Oczu nie trzeba
Ginący gatunek. Renault Kangoo trzeciej generacji
W połowie lat 90. Renault przeprowadziło istną rewolucję w swojej gamie. Francuskie salony witały klientów kolorowymi autami o odważnej, wesołej stylistyce, czym wyróżniały się na tle nieco bardziej stonowanej – żeby nie powiedzieć nudnej – konkurencji. Pełen uroku maluch Twingo, rewolucyjne Megane i innowacyjne Kangoo były przyjemną odmianą, zwłaszcza na polskich drogach, gdzie wciąż dominowały Fiaty 125p, 126p czy Polonezy.