Po wybuchach w teherańskiej dzielnicy Pasteura, gdzie znajdują się biura prezydenta oraz Rady Bezpieczeństwa Narodowego, rannych zabierano karetkami. Irańska agencja prasowa Fars poinformowała, że kilka pocisków uderzyło w dzielnicę Jomhouri. Dziennikarze Agence France-Presse słyszeli dwa głośne wybuchy. Nad centrum i wschodnią częścią stolicy Iranu zaobserwowano dwa słupy gęstego, czarnego dymu. Fars podała, że „charakter eksplozji wskazuje na atak rakietowy”. Półoficjalna irańska agencja informacyjna Tasnim powiadomiła, że do eksplozji doszło również w północnej części Teheranu, w dzielnicy Seyed Khandan. Inne irańskie media donosiły o atakach w całym kraju.
Subskrybuj