R E K L A M A
R E K L A M A

Nowe przepisy dla wojska. W grze surowsze kary za niesubordynację

Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje możliwość zaostrzenia kar za niewykonanie rozkazu przez żołnierza podczas działań bojowych. Wśród rozważanych zmian pojawiają się wieloletnie kary więzienia, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Propozycje budzą jednak wątpliwości części ekspertów.

Fot. Flickr

Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje propozycje zmian w przepisach dotyczących odpowiedzialności karnej żołnierzy za niewykonanie rozkazu podczas działań bojowych. Jak informuje „Rzeczpospolita”, resort po otrzymaniu rekomendacji zlecił Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przygotowanie opinii, która została już przekazana ministerstwu.

Eksperci wskazali, że regulacje dotyczące odpowiedzialności karnej w czasie wojny powinny zostać ujęte w odrębnej ustawie. Mimo wcześniejszych założeń taki akt prawny nigdy nie został jednak opracowany.

5 lat więzienia to za mało?

Obecnie kwestie niewykonania rozkazu przez żołnierza w czasie wojny lub zagrożenia wojennego reguluje Kodeks karny. Zgodnie z obowiązującymi przepisami odmowa wykonania rozkazu, jego niewykonanie lub wykonanie niezgodnie z poleceniem może skutkować karą aresztu wojskowego lub pozbawienia wolności do trzech lat. Surowsze sankcje obowiązują w przypadku poważniejszych naruszeń, takich jak wspólne działanie z innymi żołnierzami, odmowa wykonania rozkazu w obecności innych wojskowych czy spowodowanie poważnych szkód. W takich sytuacjach grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia, a w części spraw postępowanie może zostać wszczęte wyłącznie na wniosek dowódcy jednostki.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego uznała, że w warunkach bojowych szczególnego znaczenia nabiera zachowanie dyscypliny wojskowej. Z tego względu eksperci zaproponowali zaostrzenie przepisów dotyczących niewykonania rozkazu podczas walki, nawiązując do rozwiązań obowiązujących w Kodeksie karnym z 1969 roku.

Nawet dożywocie

Zgodnie z przedstawionymi rekomendacjami minimalna kara za odmowę wykonania rozkazu w sytuacji bojowej miałaby wynosić pięć lat pozbawienia wolności, natomiast maksymalna sięgać 30 lat. W analizach pojawiła się również możliwość wprowadzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności. 

Resort sprawiedliwości kierowany przez Waldemara Żurka potwierdził, że propozycje Komisji są obecnie analizowane. Jednocześnie zaznaczono, że nie opracowano jeszcze projektu nowelizacji przepisów, a ostateczne decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte.

Gen. Polko sceptyczny

Do pomysłu z rezerwą odnosi się były dowódca jednostki GROM, gen. Roman Polko. W jego ocenie zaostrzenie kar nie wpłynie na zwiększenie dyscypliny podczas działań wojennych. Podkreśla, że na polu walki żołnierze kierują się przede wszystkim troską o własne życie i bezpieczeństwo swoich towarzyszy, dlatego wysokość grożącej kary nie odgrywa w takich sytuacjach decydującej roli.

Podobne stanowisko przedstawiają inni eksperci cytowani przez „Rzeczpospolitą”. Ich zdaniem skuteczna dyscyplina w armii opiera się przede wszystkim na odpowiedzialnym dowodzeniu, właściwym szkoleniu i kulturze organizacyjnej, a nie na zaostrzaniu sankcji karnych.

2026-07-14

Opr. AJS na podst. Rzeczpospolita, Polskie Radio 24