R E K L A M A
R E K L A M A

Każdy swoim amantem [FELIETON OGÓRKA]

13 lutego ma być obchodzony Dzień Kochania Siebie. Oznacza to, że wyprzedzać on będzie dzień kochania innych, który następuje dopiero nazajutrz w walentynki: w razie nieprzewidzianych przeszkód zdąży się jeszcze chociaż wpierw ukochać siebie, jako kogoś w tym porządku ważniejszego.

Fot. PickPik

Nawoływanie do tego i tak usilne namawianie jest niemałym zaskoczeniem, bo wydaje się, że jeszcze bardziej kochać siebie, niż to się robi, już nie można. Każdy jest już przez siebie tak ukochany, że aż strach. Rozsądne wydaje się przy tym postawienie akurat na tego rodzaju afekt wobec siebie jak zakochanie, które jest – jako wiadomo – ślepe i niewymagające uzasadnienia, bo już choćby, żeby kogoś cenić czy szanować (w tym przypadku – siebie), to już trzeba mieć i wiedzieć za co.

Miłością – również do siebie, a może nawet szczególnie do siebie – można zapłonąć także z litości czy ze współczucia, jak do zranionego, przerażonego zwierzątka, które zresztą i w każdym z nas przecież jest ukryte. Zakochać się można i po to, aby coś komuś pokazać czy udowodnić, albo komuś na złość i na przekór, aby wywołać czyjś podziw albo swoją miłością szantażować, co się nowocześnie nazywa bodajże stalkingiem. Wszystko to jest równie, a nawet bardziej, możliwe przy kochaniu siebie.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-13

Michał Ogórek