R E K L A M A
R E K L A M A

Darmochy nikt nie ceni? [FELIETON OGÓRKA]

Jeśliby wierzyć choć części samozachwalania uprawianego w sieci, żylibyśmy wśród samych imponujących, zachwycających istot i ich niekończących się osiągnięć. Paradoksalnie, tym trudniej jednak każdej z nich się wybić i wyróżnić, bowiem w takim zalewie wyjątkowości dużo łatwiej się utopić, niż wypłynąć. 

Źródło: Gemini

Tym bardziej godne uznania – i piszę to bez ironii – są nieliczne przypadki wyrastające ponad tę mierzwę i ściągające na siebie uwagę, bo te muszą wykazać się prawdziwą kreatywnością, intuicją, a przynajmniej sprytem. Z czymś takim mieliśmy niedawno do czynienia przy zbiórce internetowej na chore onkologicznie dzieci, która tak zawładnęła na kilka dni społeczną wyobraźnią, że uzbierała ponad 280 milionów złotych.

W żadnym wypadku nie chcąc deprecjonować tej akcji i życząc, aby prawdziwie pomogła nie tylko jej organizatorom, trudno nie przytoczyć liczb, jakie pojawiły się w – generalnie przecież życzliwej – prasie. Polityka uściśliła, że zebrano jakieś 0,13 proc. rocznego budżetu NFZ na 2026 rok. Bankier.pl wyliczył, że to promil wszystkich wydatków NFZ: Plan finansowy funduszu to 220 miliardów złotych, czyli tysiąc razy więcej niż zbiórka; na samą onkologię przeznacza on 25 mld złotych, czyli stukrotnie więcej. Aby pokryć choć niedobór środków w systemie na rok bieżący szacowany na 23 mld złotych (takie dane podają Do Rzeczy), trzeba by urządzić takich zbiórek do końca roku jeszcze przynajmniej dziewięćdziesiąt dziewięć.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-22

Michał Ogórek