Zakaz wjazdu na pięć lat
Izraelski minister z pięcioletnim zakazem wjazdu do Polski. Tak jak obiecywaliśmy, nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli – poinformował Marcin Kierwiński w swoich mediach społecznościowych.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował także, że wspólnie z Radosławem Sikorskim podpisano odpowiednie dokumenty, a zakaz został już wprowadzony do systemów, co oznacza, że Itamar Ben-Gvir nie będzie mógł wjechać do Polski przez pięć lat.
Wcześniej minister spraw zagranicznych wystąpił z wnioskiem o objęcie izraelskiego polityka takim zakazem. Decyzję uzasadniono jego skandalicznym zachowaniem.
W czwartek do polskiego MSZ wezwano charge d’affaires Izraela. Maciej Wewiór poinformował, że przedstawiciel Tel Awiwu nie przeprosił za zachowanie Itamar Bena-Gvira, a sama rozmowa trwała zaledwie 10–15 minut. Podkreślił przy tym, że wniosek Radosława Sikorskiego do MSWiA o zakaz wjazdu był wyraźnym sygnałem stanowiska Polski. Wcześniej szef MSZ zwrócił się do izraelskiego ministra również za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Jak przekazał szef polskiej dyplomacji:
Nie wolno ci w ten sposób traktować obywateli polskich, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa. W demokratycznym świecie nie przechwalamy się i nie znęcamy nad osobami w aresztach. Domagamy się sprawiedliwości dla naszych obywateli i konsekwencji dla ciebie.
„Witajcie w Izraelu”
Itamar Ben-Gvir wywołał międzynarodowy skandal, publikując nagranie przedstawiające członków Flotylli Sumud z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy, którzy byli poniżani przez izraelskie służby. Na wideo widać również samego polityka, który wyrażał zadowolenie z przemocy wobec zatrzymanych i kierował do nich prowokacyjne słowa. Materiał spotkał się z ostrą reakcją w świecie dyplomacji i wywołał szerokie oburzenie.
Nagranie odbiło się szerokim echem – państwa, których obywatele zostali zatrzymani, wezwały ambasadorów Izraela, pojawiły się też liczne głosy potępienia oraz żądania natychmiastowego uwolnienia członków flotylli.