R E K L A M A
R E K L A M A

Bezsilni, ale suwerenni? [FELIETON MARTENKI]

W czwartek rano napisałem felieton zatytułowany „O jeden SAFE za daleko”, wyrażając obawę z powodu poziomu prawnego bubla, jaki prezydent przeciwstawił ustawie rządowej, czyli unijnej. Kancelaryjne papugi Nawrockiego przygotowały projekt ustawy SAFE 0, mający być dla Polski rozwiązaniem tańszym, bardziej patriotycznym, bardziej proamerykańskim. Ale też bardziej antyrządowym, gdyż jak dotąd polityka Nawrockiego skoncentrowana jest na obstrukcji rządu i parlamentu. I nic to, że elita polskich ekonomistów uznała projekt Nawrockiego za bajki, absurd i cyrk, zaś prof. Joanna Tyrowicz nazwała wspólne a niewydarzone dzieło Glapińskiego i Nawrockiego: „bla bla bla”

Rys. Mirosław Stankiewicz

Nonsens sytuacji był uderzający. Na jednym stole leży fura pieniędzy do wydania na uzbrojenie armii, na drugim leży tablet z nagranym prezesem Glapińskim, który długo i mętnie tłumaczy, że może w ciągu czterech – pięciu lat wykreuje takie same pieniądze, za to dla budżetu państwa tańsze. Ględzenie Glapy zbudziło ducha Kierkegaarda, czyli bojaźń i drżenie, ale nie wchodziłem w szczegóły, bo się na ekonomice NBP nie znam, choć nie trzeba znać etiologii schizofrenii, by rozpoznać chorego po objawach…

Zatem czwartkowego poranka pozwoliłem sobie jeszcze na radę dla prezydenta, by mógł wyjść z twarzą z tej opresji. Karol! – napisałem. Okaż odwagę! Odwaga to uczucie okazywane tylko przez silnych ludzi. Mocnych nie kupą tępych osiłków z pałami w ręku, ale charakterem! Pokaż więc siłę i odwagę, mierząc się z własnymi poglądami i uprzedzeniami, bo stoisz na pozycji przegranej! Rację ma rząd, że chce wziąć tanią kasę i tchnąć w armię, przemysł, naukę, potężny impuls, który ma wagę bytu państwa i narodu. Nie wierzę, że tego, chłopie, nie ogarniasz. To rozumie każdy Polak, no, może poza jądrem PiS-owskiej ciemności. Twój podpis pod ustawą SAFE pokaże, że jesteś prezydentem silnym i odważnym. Prezydentem wszystkich! I wszyscy zaczną ci okazywać respekt. To mało?

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-03-19

Henryk Martenka