R E K L A M A
R E K L A M A

Puszcza Solska pod kontrolą. Ruszyło śledztwo po śmierci pilota

Pożar w Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim został opanowany i obecnie ogień nie rozprzestrzenia się dalej. Jak przekazał rzecznik mazowieckiej straży pożarnej bryg. Karol Kroć w rozmowie z PAP, akcja nie została jednak zakończona, ponieważ strażacy nadal prowadzą dogaszanie pogorzeliska. Równocześnie śledczy wyjaśniają okoliczności katastrofy samolotu gaśniczego, w której zginął 65-letni pilot uczestniczący w akcji ratunkowej.

Źródło: Gemini

Służby koncentrują się obecnie na wyszukiwaniu i likwidowaniu ukrytych zarzewi ognia znajdujących się pod warstwą ściółki i darniny. Strażacy krok po kroku sprawdzają teren, przekopując ziemię i zalewając wodą miejsca, w których utrzymuje się wysoka temperatura. Działania mają być kontynuowane również nocą.

W akcję wciąż zaangażowane są śmigłowce wykonujące zrzuty wody nad terenami objętymi pożarem. Jak wyjaśnił Kroć, część lotów prowadzona jest wokół obszaru pożaru, aby ograniczyć ryzyko ponownego rozprzestrzenienia się ognia. Operacje z powietrza mają trwać do zmroku, o ile pozwolą na to warunki bezpieczeństwa. 

W ciągu dwóch dni działań gaśniczych wykonano około 500 zrzutów, podczas których zrzucono ponad 600 ton wody.

W gaszenie pożaru zaangażowanych jest blisko 450 strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz przedstawiciele innych służb, w tym Wojska Obrony Terytorialnej i służb leśnych. Łącznie na miejscu pracuje około 600 osób. Powierzchnia spalonego terenu szacowana jest na około 300 hektarów, natomiast działania operacyjne obejmują obszar blisko 1000 hektarów.

Śledztwo w sprawie tragedii lotniczej

Równolegle prowadzone są oględziny miejsca katastrofy lotniczej pod nadzorem prokuratury. Chodzi o wtorkowy wypadek samolotu gaśniczego PZL M-18 Dromader, który rozbił się podczas akcji gaśniczej po godzinie 20. W tragedii zginął 65-letni pilot maszyny.

Śledztwo dotyczące katastrofy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną śmierci pilota były rozległe obrażenia wielonarządowe. Jak poinformował rzecznik prokuratury Rafał Kawalec, śledczy zabezpieczyli już dokumentację techniczną samolotu, a w kolejnych etapach planowane są szczegółowe badania wraku oraz przesłuchania świadków.

Lasy Państwowe podały, że samolot pozostawał w dyspozycji Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Według przekazanych informacji właściciel maszyny – Mieleckie Zakłady Lotnicze – posiadał wymagane certyfikaty i zezwolenia wydane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego na wykonywanie lotów wysokiego ryzyka.

Pożar trwa od wtorku

Pożar wybuchł we wtorek około godziny 15 na terenach leśnych i nieużytkach rolnych w rejonie wsi Kozaki, na obszarze Nadleśnictwa Józefów w gminie Łukowa.

2026-05-08

Opr. AJS na podst. PAP, TVN24