R E K L A M A
R E K L A M A

Protest w Kielnie. Oburzenie po zdjęciu krzyża z sali lekcyjnej

Przed Szkołą Podstawową w Kielnie w gminie Szemud odbył się wczoraj protest zorganizowany przez przedstawicieli środowisk narodowych i katolickich. Był on reakcją na wydarzenie z połowy grudnia, kiedy to nauczycielka języka angielskiego miała w obecności uczniów usunąć krzyż z sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza. Kontekst zajścia nie został jednak w pełni wyjaśniony.

Fot. YouTube

Jedna sytuacja, kilka wersji zdarzeń

Do zdarzenia doszło 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała poprosić uczniów o zdjęcie krzyża z sali, a gdy ci odmówili, sama zdjęła symbol i wyrzuciła go do kosza na śmieci. Wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski, poinformował w środę, że złożył zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie. Metropolita Gdański abp Tadeusz Wojda oczekuje rzetelnych i pełnych wyjaśnień, między innymi od organu prowadzącego szkołę. Do czasu zakończenia postępowania dyrektorka zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach.

Tak prezentuje się najbardziej rozpowszechniona wersja zdarzeń. Nie jest ona jednak jedyna. Jak pisze w swoich mediach społecznościowych dziennikarz Michał Betlejewski, mieszkańcy okolicy twierdzą, że dzieci przyniosły do szkoły krzyż wydrukowany na drukarce 3D, którym bawiły się podczas lekcji, przekazując go sobie, a czasem nawet nim rzucając. Nauczycielka, zirytowana tym zachowaniem, miała zabrać dzieciom przedmiot i wyrzucić ją do kosza. Jeden z uczniów – podobno ministrant z katolickiej rodziny – pobiegł do domu i opowiedział rodzicom, że nauczycielka sprofanowała krzyż. Rodzice, nie weryfikując dokładnie sytuacji, zgłosili sprawę wójtowi gminy Szemud, co wywołało dalsze protesty.

Pikieta pod szkołą

Opisane wydarzenie spowodowały, iż w 8 stycznia przed Szkołą Podstawową w Kielnie odbył się protest, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, posłowie PiS Michał Kowalski i Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Robert Bąkiewicz oraz rodzice jednego z uczniów.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński, wyjaśnił, że zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie złożył wójt gminy Szemud. Dodatkowo dyrektorka szkoły złożyła w środę ustne zawiadomienie o przestępstwie i została przesłuchana jako świadek.

Wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski, zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji, mowy nienawiści i rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji. Zaznaczył, że w sali lekcyjnej zawisł nowy krzyż, a pierwotny – zabezpieczony przez policję – stanowi dowód w sprawie. Dyrektorka szkoły, Joanna Kułaga, poinformowała, że prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie zdarzenia i współpracuje zarówno z organem prowadzącym szkołę, jak i z Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

Do zdarzenia odniosło się również Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ), które w przesłanym PAP stanowisku wyraziło sprzeciw wobec – jak podkreślono – „gestu niewłaściwego wychowawczo, raniącego wrażliwość wielu uczniów oraz ich rodzin”.

Religia, a jednak polityka

Do sprawy odnieśli się również politycy.

To obraza uczuć religijnych – nie ma wątpliwości Michał Kowalski, poseł PiS obecny na pikiecie. – Spotykamy się, ponieważ chcemy tutaj wspólnie zaprotestować przeciwko zbezczeszczeniu krzyża. Krzyż to nie tylko symbol wiernych, ale to w ogóle symbol chrześcijaństwa. Nie oczekujemy potępienia tej pani, ale oczekujemy, żeby sytuacja była wyjaśniona.

W sprawę włączyła się także posłanka z Pomorza, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, również z PiS. Napisała:

Zerwanie krzyża ze ściany w szkole w Kielnie, a następnie wrzucenie go do kosza, to świadome upokorzenie symbolu wiary! To brutalna indoktrynacja i pokaz siły wobec dzieci, które miały odwagę zaprotestować. Szkoła nie jest prywatnym folwarkiem ideologów. Domagam się natychmiastowych wyjaśnień, podjęcia działań nadzorczych oraz wyciągnięcia konsekwencji. Takie zachowania nie mogą być tolerowane w polskiej szkole. Obowiązkiem instytucji publicznych jest ochrona uczniów przed ideologiczną presją i poszanowanie konstytucyjnych praw – w tym prawa do wyznawania wiary i szacunku dla symboli religijnych.

Na zdarzenie zareagowała także minister edukacji Barbara Nowacka:

Bez względu na to, czy ktoś jest osobą wierzącą, czy nie, wiemy, że krzyż jest symbolem ważnym dla osób wierzących. Jest to sprawa bezdyskusyjna. Natomiast robienie na tym polityki przez polityków w tak radykalny sposób (…), wydawanie już w tej chwili osądów i opinii wydaje się przedwczesne – powiedziała.

2026-01-09

SJS na podst. Onet, Nadmorski24, Radio Gdańsk