Kołodziejczak: Zielony Ład to czarny sen dla Polski

- "Zielony ład" to czarny sen dla Polski. To wszystko stanęło na głowie. To jest pomylone - komentował dosadnie w Radiu Zet Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.

Michał Kołodziejczak (fot. YouTube)

Kołodziejczak wskazuje na nierówności

Wiceminister Kołodziejczak, który jest barwną i kontrowersyjną postacią w polskiej polityce, bije na alarm, póki jeszcze nie jest za późno, jak się wydaje:

– „Zielony ład” to się równa czarny sen dla Polski. To coś, co nie powinno wchodzić w życie w Polsce. Na pewno nie w takim układzie, jak dziś mówimy. Rolnicy mają 100 proc. racji. Nie wyobrażam sobie np. tego, by dziś Polacy choćby o połowę zmniejszali ilość substancji aktywnych, oprysków – kiedy Holendrzy używają 4 razy więcej.

„Unia chce, byśmy nie orali 100 procent”

Kołodziejczak wskazywał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na unijne restrykcje, które nie służą polskiemu rolnictwu:

– Nie wyobrażam sobie, byśmy nadal mieli nie orać ziemi na zimę. UE chce, żebyśmy 100 proc. nie orali. Unia chce, byśmy 4 proc. ziemi ugorowali co roku. To wszystko stanęło na głowie. To jest pomylone.

„Możemy dać się zepchnąć na margines”

Kołodziejczak uważa, że jeśli będzie to konieczne, Polska będzie musiała postąpić wbrew założeniom narzuconym przez unijny mainstream:

My możemy powiedzieć, że nie będziemy nic realizować i możemy dać się zepchnąć na margines, ale sztuka polityczna polega dziś na tym, byśmy wypracowali odpowiednie mechanizmy, przepisy dostosowali do naszych realiów, ale byśmy nie dali się wyrugować z UE.

Zielony Ład jest zbyt dużym obciążeniem, zwiększa koszty, obniża konkurencyjność polskiego rolnictwa – powiedział PAP minister rolnictwa Czesław Siekierski. Zapewniał też, że rolnicy dbają o środowisko. Ciekawe, jak zareagują na wypowiedzi przedstawicieli resortu rolnictwa Zieloni, którzy przecież współtworzą koalicję rządową i już w kwestii elektrowni atomowej, która jest inwestycją strategiczną, mieli obiekcje. Zbierali podpisy przeciwko atomowi na Pomorzu, na próżno. Zobaczymy, jak będzie tym razem w kwestii „Zielonego Ładu”, który dla Kołodziejczaka i Siekierskiego jest… nieładem.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

2024-01-26

Bartłomiej Najtkowski