R E K L A M A
R E K L A M A

Izby trzymają się mocno. Źle rozumiana solidarność

Ordynator powiatowego szpitala podczas operacji „prywatnej” uszkodził pacjentce jelito, co doprowadziło do wystąpienia zagrażającej życiu i zdrowiu posocznicy.

Fot. Pexels

Pani X, mieszkanka województwa podkarpackiego, w dzieciństwie przeszła poważne operacje chirurgiczne. Usunięto jej śledzionę i część jelita cienkiego, czego następstwem były liczne zrosty. Mimo to udało jej się zajść w ciążę i urodzić dziecko w drodze cesarskiego cięcia.

Kobieta pragnęła mieć kolejne dziecko, okazało się jednak, że z powodu zrostowej choroby pooperacyjnej doszło do obustronnej, rozległej niedrożności obu jajników.

Pacjentka zgłosiła się do prywatnego gabinetu specjalisty ginekologa-położnika, ordynatora oddziału ginekologicznego w powiatowym szpitalu w województwie podkarpackim. Lekarz zapoznał się z dokumentacją medyczną pacjentki, badaniem USG z kontrastem, które wykazało obustronną niedrożność jajników, i zdecydował o konieczności przeprowadzenia operacji w technice laparoskopowej (zabieg wykonywany za pomocą laparoskopu, służący diagnozowaniu chorób oraz wykonywaniu operacji bez otwierania całego brzucha).

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-09-20

Krzysztof Różycki