– Można jeszcze coś nowego napisać o Powstaniu Warszawskim?
– Są jeszcze białe karty historiografii powstania, jedną z nich są emocje i tym tematem zajęłam się tym razem. Emocje, czyli to, o czym młodzi ludzie myśleli, co czuli i jak sobie radzili z problemami. Często zapominamy, że uczestnikami powstania byli w ogromnej przewadze młodzi ludzie, którzy, poza tym, że chcieli walczyć, marzyli o wolności, chcieli normalnie żyć, śmiali się, żartowali. Jest sporo pytań, na które nie do końca znamy odpowiedzi, choćby co ci młodzi odczuwali, gdy otrzymywali rozkazy nie do wykonania i wiedzieli, że idą na pewną śmierć.
– Ktoś powiedział, że dzięki pani książkom przestał obracać się tylko w militarnych, politycznych aspektach, legendach, mitach Powstania Warszawskiego.
– To niezwykle dla mnie miłe słowa, że doceniane są opowieści o młodych ludziach, którzy się kochali, pobierali, uprawiali seks, kłócili się ze sobą, jedli potrawkę z wątroby psa, handlowali, bawili się, w różny sposób odrywali się od dramatu wojny.
Subskrybuj