Migracja wykorzystywana przez reżim
Przepisy wprowadzające czasowe ograniczenie możliwości składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy z Białorusią zaczęły obowiązywać 27 marca 2025 roku. Początkowo rozwiązanie zostało wprowadzone na 60 dni, jednak przepisy umożliwiają jego dalsze przedłużanie za zgodą Sejmu, na wniosek Rady Ministrów. Dotychczas ograniczenie było przedłużane osiem razy, a 4 września Sejm zaakceptował kolejne przedłużenie.
Rząd w uzasadnieniu wskazał, że przesłanki, które doprowadziły do wprowadzenia ograniczenia, wciąż pozostają aktualne. Według władz nadal dochodzi do instrumentalnego wykorzystywania migracji, a związane z tym działania mają stanowić realne i poważne zagrożenie, między innymi dla bezpieczeństwa państwa.
Autorzy wniosku wskazali, że w okresie instrumentalizacji migracji dochodziło do niebezpiecznych ataków na polskie patrole, podczas których cudzoziemcy rzucali m.in. kamieniami, butelkami, cegłami oraz niebezpiecznymi przedmiotami. Podkreślono również, że w atakach na polskich żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej miały uczestniczyć białoruskie służby. Według uzasadnienia dochodziło m.in. do celowania z broni, rzucania kamieniami, oślepiania laserami i światłem stroboskopowym oraz utrudniania polskim służbom powstrzymywania prób nielegalnego przekraczania granicy. Autorzy wniosku wskazali także na próby wykorzystania tuneli pod zaporą graniczną do przerzucania migrantów do Polski, które – według nich – miały być przygotowywane pod nadzorem białoruskich służb.
Przeciwnicy rozporządzenia
Od momentu wprowadzenia ograniczeń do 16 sierpnia 2026 r. nie przyjęto wniosków o ochronę międzynarodową od 492 cudzoziemców. Jednocześnie możliwość złożenia wniosku otrzymało 178 osób należących do tzw. grup wrażliwych.
Rozporządzenie opiera się na tzw. ustawie azylowej przyjętej przez rząd w grudniu 2024 r., której celem jest przeciwdziałanie organizowanemu przez Białoruś, przy współpracy z Rosją i grupami przestępczymi, przerzutowi migrantów do UE. Ograniczenie nie obejmuje m.in. małoletnich bez opieki, kobiet w ciąży oraz osób wymagających szczególnego traktowania ze względu na wiek lub stan zdrowia. Wyjątek dotyczy także osób, wobec których istnieje realne ryzyko poważnej krzywdy w kraju, z którego bezpośrednio przybyły.
Przeciwko przepisom protestują organizacje pomagające uchodźcom, wskazując m.in. na ich możliwą niezgodność z Konstytucją RP oraz Konwencją dotyczącą statusu uchodźców z 1951 r.
Nowe „ćwiczenia” Białorusi
Tymczasem – jak poinformowało Ministerstwo Obrony Białorusi – białoruska armia 15 września rozpoczęła trzydniowe ćwiczenia o charakterze strategicznym na poligonach w pobliżu granicy z Polską i Litwą. W ramach manewrów żołnierze Zachodniego Dowództwa Operacyjnego szkolą się m.in. w ochronie granicy w warunkach stanu wojennego, zwalczaniu grup dywersyjnych i „nielegalnych formacji zbrojnych” oraz odpieraniu zagrożeń z powietrza. W ćwiczeniach wykorzystywane są m.in. wozy opancerzone i drony. Manewry odbywają się na trzech zachodnich poligonach oraz wyznaczonych obszarach obwodów grodzieńskiego i brzeskiego, a dowodzi nimi szef Sztabu Generalnego Paweł Murawiejko.
Białoruskie władze podkreślają, że ćwiczenia mają wyłącznie charakter obronny i nie zakładają działań ofensywnych wobec sąsiednich państw. Według gen. Murawiejki liczba uczestniczących w nich żołnierzy nie przekracza limitu 9 tys. osób określonego w Dokumencie Wiedeńskim.
Faktem jest jednak to, że mowa o zaawansowanych manewrach wojskowych z wykorzystaniem czołgów, które odbywają się tuż przy polskiej granicy. Trudno również nie uznać za eufemizm słów „nielegalne formacje zbrojne”, które z jednej strony nie wskazują bezpośrednio na wroga, lecz z drugiej nie pozostawiają wątpliwości, iż chodzi o Litwę oraz Polskę.