R E K L A M A
R E K L A M A

Druga tura pod znakiem zapytania. Co z wyborami na szefa Polski 2050?

W piątek Rada Krajowa Polski 2050 rozstrzygnie, czy ponownie przeprowadzić drugą turę unieważnionych wyborów lidera ugrupowania, czy też rozpocząć cały proces wyborczy od nowa.

Fot. YouTube

Powodem problemy techniczne?

Piątkowe obrady Rady Krajowej Polski 2050, prowadzone w formule online, zostały zwołane po unieważnieniu w poniedziałek drugiej tury wyborów na nowego przewodniczącego partii. W wyścigu o stanowisko startowały minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Problemy techniczne podczas głosowania spowodowały jego unieważnienie, a sprawa została zgłoszona do ABW i Prokuratury Krajowej. Poniedziałkowe głosowanie w drugiej turze rozpoczęło się po godz. 16 i było prowadzone online. Miało zakończyć się o godz. 22 z planowanym ogłoszeniem wyników, jednak po 23.30 nadal nie zostały one ujawnione. Pojawiły się doniesienia o nieprawidłowościach, a biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że głosowanie z 12 stycznia zostało unieważnione i termin jego powtórzenia wyznaczy Rada Krajowa.

Obrady rozpoczną się około godziny 18.30 i potrwają do późnych godzin wieczornych; w ich trakcie Rada zdecyduje, czy powtórzyć wyłącznie drugą turę, czy przeprowadzić cały proces wyborczy od początku, co dałoby możliwość zgłoszenia nowych kandydatów.

Dymisja Przyrowskiego

W czwartek z funkcji przewodniczącego komisji wyborczej Polski 2050 zrezygnował Maurycy Przyrowski. Sekretarz generalny partii, Robert Sitnik, podkreślił jednak, że jego decyzja nie miała związku z wydarzeniami z poniedziałkowego głosowania.

Sekretarz generalny Polski 2050 Robert Sitnik wyjaśnił, że Przyrowski podał się do dymisji z powodów osobistych i nie było to związane z wyborami. Zaznaczył, że obecnie nie ma kandydatów na jego miejsce, a pozostali członkowie komisji nie planują rezygnacji, ponieważ „nie mają powodu”.

Hołownia może również kandydować

Obecny przewodniczący Polski 2050, Szymon Hołownia, we wtorek nie wykluczył, że weźmie udział w wyborach, jeśli cały proces zostanie przeprowadzony od nowa. Jak tłumaczyć we wtorek:

Polska 2050 jest projektem, do którego zaprosiłem wspaniałych ludzi i który jest bardzo głęboko w moim sercu i któremu poświęciłem mnóstwo lat życia, mnóstwo wysiłku. I ja bardzo w niego wierzę. Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę.

Tymczasem zarówno Paulina Hennig-Kloska, jak i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreślają, że obowiązujące przepisy uznają pierwszą turę wyborów za ważną. Hennig-Kloska oceniła w czwartek, że większość członków partii opowiada się za zakończeniem procesu wyborczego poprzez powtórzenie drugiej tury. Dodała, że zarząd planuje rekomendować zmianę statutu wprowadzającą funkcję „honorowego przewodniczącego założyciela” dla Szymona Hołowni.

Trela mówi o kompromitacji

Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa, w audycji „Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET ocenił, że włączenie się Hołowni do wyborów stanowiłoby dla niego kompromitację.

Trela skrytykował pomysł całkowitego powtórzenia wyborów w Polsce 2050, podkreślając, że procedura rozpoczęła się po deklaracji Hołowni o braku startu, a druga tura została zawieszona. Zaznaczył, że wprowadzenie chaosu wewnętrznego dla ewentualnego startu Hołowni mogłoby zaszkodzić partii i zniechęcić wyborców. Dodał, że liczba głosujących była bardzo niska, porównując ją do liczby członków lokalnej organizacji lewicowej w Łodzi, co jego zdaniem pokazuje, że szybkie przeprowadzenie wyborów jest możliwe.

2026-01-16

SJS na podst. Business Insider, TVN24, Dziennik.pl