Tendencja, że większość nowych aut w kolejnych odsłonach „z automatu” rośnie względem poprzedników, bywa zgubna. Często wychodzi karykatura, a samochody zaczynają wymykać się z ram swoich segmentów. Przecież nie zawsze większy, znaczy lepszy. Z najnowszym Volkswagenem jest jednak inaczej, bo kuracja powiększająca wyszła mu wyłącznie na dobre. T-Roc zmężniał, co poprawiło mu linię nadwozia, która
2025-12-24
Pogromca Golfa? Recenzja Volkswagena T-Roca
Maciej Woldan