Komizm tego desperackiego pomysłu tkwi w tym, że menelem można być, nie pijąc, czego podręcznikowym przykładem jest niejaki poseł Matecki. Można też napić się po sejmowej robocie po dziurki w nosie, nie wadząc nikomu, nie wychodząc z poselskiego pokoju i nie drażniąc Opinii24. Ale… można też po prostu nie pić, albo pić tak, że nikt
2025-10-23
Chlej, kto w Boga wierzy! [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka