– Akcja twojej najnowszej powieści „Symultana” dzieje się w 1956 roku. To czas, który w podręcznikach historii jawi się jako moment wielkiej odwilży i entuzjazmu, ale ty w swojej książce oraz w posłowiu kreślisz obraz znacznie bardziej złożony, pisząc o wszechobecnym mroku, chuliganach i nadziei. Dlaczego akurat ten konkretny moment wydał ci się idealnym tłem
2026-06-03
Wolność przyszła z bandytami. Rozmowa z Mariuszem Czubajem
Krzysztof Pyzia