Coś jednak ich obu łączy. Co? Pycha. Hołownię już doprowadziła ona do upadku, a Putina doprowadzi do niego zapewne już niedługo. Trudno byłoby powiedzieć, że Hołowni w polityce nie udało się absolutnie nic. Nie został wprawdzie, jak chciał, prezydentem, ale w praktyce dwa razy zdecydował, kto nim został. Wprowadził swoją partię do Sejmu i został
2026-05-18
Szymon i Władimir [FELIETON LISA]
Tomasz Lis