Przed jego publikacją odwiedziłem rodzinę Kazimierza Motyla. Roztrzęsione żona i matka przyjęły mnie w okazałym domu położonym na peryferiach Piotrkowa Trybunalskiego. Małżonka zaginionego poinformowała, że mąż zniknął 15 września 1991 r., a jeszcze tego dnia w południe dzwonił do domu. Nic nie zapowiadało nadchodzących wydarzeń. Rano pan Kazimierz przygotowywał dzieci do szkoły. Nawet sprawdzał, czy
2025-04-16
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Niespodziewany powrót do domu
Michał Fajbusiewicz