Animacją kultury zajmował się już wcześniej. Obok kariery solowej czas poświęcał na pracę instruktora muzyki w Osiedlowym Klubie „Kaesemek”. – Zaczynałem w tym samym Domu Kultury, w którym teraz pracuję. Wtedy w ramach spółdzielni mieszkaniowej zawiązał się Klub „Kaesemek”. Jedna z naszych pracownic została tam kierowniczką, zaproponowała mi etat instruktora. I tak, z małymi przerwami, byłem tam przez 30 lat. Grywałem też w
2026-05-17
Rozpoznawalność zyskał po latach. Dziś Piotr Salata nie tylko śpiewa
Tomasz Gawiński