Także w Polsce niektórzy artyści graffiti, jak na przykład Tuse z Gdańska czy Andrzej Miastkowski z Łodzi, trafili z ulic do galerii sztuki. Niestety, na ogół trafiamy nie na fantastyczne prace, które wzbudzają nasz podziw i uruchamiają wyobraźnię, a napisy w stylu „Olo to konfident”, „Jolka to dziwka” czy „Widzew jeździ na wakacje do Zgierza”.
2025-11-13
„Napis”. Recenzja Skiby
Krzysztof Skiba