Jestem weteranem Marszu Niepodległości i z reporterskiego obowiązku widziałem na nim już niemal wszystko. Pamiętam łunę bijącą od płonącego wozu transmisyjnego TVN-u, atak na squat i walkę z drzewkami. Pamiętam podpalenie budki przed rosyjską ambasadą i starcia przed Stadionem Narodowym w 2020 roku. O tych ostatnich myślę szczególnie czule, bo sam wtedy, nagrywając zdarzenie kamerą,
2025-11-16
Bunt dorósł, a nawet się zestarzał. Reportaż z Marszu Niepodległości
Jan Rojewski