Te cztery nieszczęsne formacje łączy jedno, ale uzasadnia mój felieton: głosowałem na nie, stając się jednym z wielu, których głosy umożliwiły ludziom spoza galerii woskowych figur politycznych, od lat okupujących uwagę, wejście do polityki i pozwoliły zmierzyć się z materią, która nie jest tego warta. Jak zawsze w przypadku partii opartej na liderze, a nie
2026-01-29
Migiem do upadku [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka