Było około czwartej nad ranem, 25 października 2004 r. W starej kamienicy w centrum Sosnowca na klatce schodowej pojawił się kompletnie pijany Robert Z. – chwiał się, potykał, a z pleców ciekła mu krew. Zapukał do drzwi matki. – Robert, jest czwarta rano… Co się stało? – Sprzedali mi kosę w plecy, mamo… – wybełkotał
2026-04-12
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Ktoś „sprzedał” mu kosę
Michał Fajbusiewicz