Takich obrazków widzieliśmy już sporo i wszystkie kończą się tak samo. Samotny, uczciwy glina wpada na trop przekupnych kumpli i ich plany życiowe z miłych policyjnych emerytur pod palmami i z drinkiem w dłoni zamieniają się w lata odsiadki w najcięższym więzieniu lub kopnięcie w kalendarz za sprawą kulek ołowiu wystrzelonych przez uczciwego policmajstra. Toporny
2026-02-12
Łup. Recenzja Skiby
Krzysztof Skiba