Ktoś kiedyś powiedział, że Łódź nie ma szczęścia zarówno do władz świeckich, jak i kościelnych. Tak było za czasów PRL-u i, z małymi wyjątkami, jest do tej pory. To kiedyś włókniarskie miasto stało się stolicą biskupstwa dopiero w 1920 roku, a arcybiskupstwa – w 1992 roku. Przez te wszystkie lata biskupi ordynariusze nie byli rodowitymi
2026-03-26
Papieski Robin Hood. Awans czy zesłanie?
Krzysztof Różycki